z ostatniej chwili
Wójt Gminy Mszana Dolna informuje, że w dniu 15 grudnia 2017 roku (piątek) Urząd Gminy będzie nieczynny.
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
Powiększ: A A A
A A A A A
Biuletyn informacji publicznejGminny ośrodek pomocy społecznejOZERewitalizacja na latastrategiaZajęcia na orlikach - informacjeSprawdź kto i gdzie odśnieżaZwierzaki do adopcjiProfil zaufanyWymień piecznpPowietrzegospodarka odpadami po nowemuceidgOgłoszenia Wójtaostrzezenia meteoPlan zagospodarowania przestrzennego - interaktywna mapaObrona cywilnae-urzadinteraktywna mapaKarta dużej rodzinyBarszcz SosnowskiegoWolni od azbestu - informacjeLokalna Grupa DziałaniaSolaryGaleria zdjęćJustyna KowalczykStop przemocyMonitoring powietrzaAktywuj e-bokMikroporadywiarygodna firma

Panaś Barbara


"Przy innym ogniu do zobaczenia znów…”


28 lutego 2010 roku,  w wieku 85 lat, zmarła Barbara Panaś, instruktorka, harcmistrz ZHP, Kawaler Orderu Uśmiechu, członek Szarych Szeregów, odznaczona Krzyżem Zasługi dla ZHP i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia, w latach 1976 – 1978 i 2002 – 2007 Komendantka Hufca Gorczańskiego.
Wychowawca wielu pokoleń harcerzy, Człowiek wielkiego serca i niezawodny przyjaciel. Znana była wszystkim jako „Babcia Panasiowa” i jak typowa babcia zawsze była uśmiechnięta, tryskająca humorem i radosna.
Z harcerstwem związana była od kiedy skończyła osiem lat. Została zuchem w Przemyślu, w mieście, w którym się urodziła, mieszkała i zdała maturę. Tam właśnie w grudniu 1940 roku podjęła działalność konspiracyjną. Jako harcerka ujawniła się kiedy nie było już Niemców w roku 1944. Rok później złożyła egzamin maturalny i towarowym pociągiem pojechała do Krakowa na Uniwersytet Jagielloński by studiować polonistykę. Na kilka dni przed inauguracją studiów zgłosiła się do Komendy Chorągwi na ulicę Karmelicką 31, gdzie przydzielono jej jedną z krakowskich drużyn. Na swój pierwszy obóz pojechała w 1946 roku. I tak zaczęła się jej przygoda z harcerstwem, która trwała aż do końca życia. Wszyscy, z którymi wyjeżdżała wspominają „Dzień Babci” – jeden dzień z życia obozowego, w którym można było robić co żywnie się podoba. Barbara Panaś – pełna życiowej radości i energii dzięki swoim niekonwencjonalnym, zwariowanym pomysłom zawsze otoczona była wianuszkiem dzieci i młodzieży. Nawet wózek inwalidzki nie stał się przeszkodą, aby prowadzić obozy. Mówiła wtedy: „A co to, na wózku inwalidzkim nie można? Na hymn wstaję. Na odebranie meldunku wstaję. Po lesie ciężko jeździć, ale wokół pełno chłopaków, ktoś zawsze pomoże”.
Pasją sędziwej harcerki było robienie konfitur i sałatek. Mszański sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy od kilku dobrych lat otrzymywał ogromny kosz konfitur na wieczorną licytację. Od Jurka Owsiaka otrzymała podziękowania za przekazanie na licytację ogórków kiszonych.
Była jak wulkan, kipiąca miłością do każdego. Jeszcze niedawno rozmyślała o obchodach 100-lecia ZHP w Mszanie Dolnej. Ciężko będzie ją zastąpić. Odeszła od nas osoba wspaniała pod każdym względem. Pozostawiła wielką rzeszę przyjaciół i podopiecznych, dla których była ukochaną Babcią Panasiowa, Druhną Basią, Komendantką i najlepszą Szefową. Harcmistrz Barbara Panaś spoczęła na miejscowym cmentarzu. Do ostatnich chwil swojej ziemskiej wędrówki pozostała wierna harcerskim symbolom i prawom. I taka pozostanie w naszej pamięci.

 fot. archiwum rodziny Jasińskich