Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
Powiększ: A A A
A A A A A
Biuletyn informacji publicznejGminny ośrodek pomocy społecznejOZERewitalizacja na latastrategiaZajęcia na orlikach - informacjeZwierzaki do adopcjiProfil zaufanyWymień piecPowietrzegospodarka odpadami po nowemuOgłoszenia Wójtaostrzezenia meteoPlan zagospodarowania przestrzennego - interaktywna mapaObrona cywilnae-urzadinteraktywna mapaKarta dużej rodzinyBarszcz SosnowskiegoWolni od azbestu - informacjeLokalna Grupa DziałaniaSolaryGaleria zdjęćJustyna KowalczykStop przemocyMonitoring powietrzaAktywuj e-bokMikroporadywiarygodna firma

Ks. Józef Karpierz


Ks. Józef Karpierz (10.VI.1933r. – 4.XII.2014) sercanin, znany duszpasterz spod Lubonia w Glisnem. Należał do Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Święcenia kapłańskie otrzymał 24 czerwca 1957r. w Tarnowie. Po dwuletnim pobycie na misjach w Indonezji rozpoczął w 1977 r. na podarowanej przez rodziców działce wznoszenie kaplicy i domu zakonnego sercanów w Glisnem.

- Pamiętamy, jak trudny to był czas dla budownictwa sakralnego, także w tradycyjnie religijnym regionie Beskidu Wyspowego. Jednak ksiądz Józef odważył się razem z mieszkańcami takiej małej wioski, liczącej zaledwie kilkadziesiąt domostw, zbudować dom Boży. Dzięki temu mógł organizować życie religijne i katechizować na miejscu, a ludzie nie musieli chodzić do odległego o 5 km kościoła w Mszanie – wspomina ks. Andrzej Sawulski, obecny duszpasterz w Glisnem.

Ks. Karpierz był nie tylko pierwszym duszpasterzem w Glisnem, lecz dał się poznać jako społecznik. Animował i wspierał wiele inicjatyw służących lokalnej społeczności.  Między innymi starał się o drogę asfaltową z Mszany Dolnej do wioski oraz o gazyfikacje. Pomagał przy powstaniu remizy strażackiej, w której znalazła swą siedzibę także szkoła. Przeprowadził wodociąg spod Lubonia do szkoły, osiedla i kościoła. Postarał się o otwarcie cmentarza, stworzył ośrodek rekolekcyjny dla dzieci i młodzieży.

Znana daleko poza wioską była jego pomoc w zdobywaniu leków, często niedostępnych lub drogich. Mówiono, że na plebanii w Glisnem jest najlepsza apteka w województwie.

- Wiele razy, nawet niedawno,  choć minęło sporo już lat od zamknięcia gliśniańskiej „apteki”, spotkałem się z sytuacją, że ktoś pytał: czy jeszcze można zdobyć jakiś lek u księdza Józefa? – opowiada ks. Sawulski.

Za swoją pracę na rzecz mieszkańców i okolicznych miejscowości został w 2001 r. uhonorowany Srebrnym Krzyżem Zasługi Prezydenta RP, a potem Medalem Za Zasługi dla Gminy Mszana Dolna. Mieszkańcy, władze  gminy, powiatu i miasta dziękowali mu za społeczne zaangażowanie szczególnie podczas dwóch jubileuszy: 50-lecia życia zakonnego, który obchodził w 2001r. oraz 50-lecia kapłaństwa w 2007r.

Bliskie ks. Karpierzowi były wydarzenia związane z działalnością w czasie okupacji w rejonie Beskidu Wyspowego oddziału partyzanckiego AK „Adama” por. Jana Stachury. Był jednym z inicjatorów tzw. Mszy partyzanckich, upamiętniających poległych i zmarłych żołnierzy tego oddziału, które odprawiane są w Glisnem nieprzerwanie od 1991r. i połączone z  Apelem Poległych.

- Bardzo mu zależało, by właśnie w tej niewielkiej miejscowości gromadzili się byli partyzanci, ich rodziny i wszyscy, którym nie są obojętne trudne dzieje ojczyzny. Zaprosił ich więc do Glisnego, i dał możliwość spotkania się tamtych czasów z obecnymi. Do dziś jest to także znakomita lekcja patriotyzmu dla dzieci i młodzieży, którzy włączają się w te sierpniowe uroczystości – podkreśla rektor w Glisnem.

Zmarły kapłan duszpasterzował w Glisnem od 1977 do 2000r. Przez te 23 lata ukazał ukrytą za górami i lasami wioskę „światu”. Wlewał w ludzi odwagę i nadzieję, że razem można coś pożytecznego zrobić dla wszystkich. Na jubileuszowym obrazku umieścił słowa: „W Tobie o Serce Jezusa, swą ufność złożyłem”. Starał się nimi żyć codziennie w Zgromadzeniu Księży Sercanów, w pracy duszpasterskiej i społecznej oraz dla dobra rodzinnej miejscowości.

Śp. ks. Józef Karpierz został pochowany w kwaterze sercanów na stadnickim cmentarzu.

Źródło: www.sercanie.pl